Wybierając się na zimową wycieczkę poza granice naszego kraju warto sprawdzić czy wyposażenie naszego samochodu zgodne jest zarówno z wymogami kraju docelowego, ale także krajów tranzytowych. Niewielkie niedopatrzenie może skutkować wysokimi mandatami (nawet do 5000 Euro), a także zakazem dalszej jazdy. Nie warto zatem ryzykować i o niezbędne wyposażenie pojazdu zadbać z wyprzedzeniem.

Przed wyjazdem

Truizmem będzie przypomnienie, że przed dłuższą trasą warto odwiedzić serwis i poddać auto kontroli. Fachowcy szybko sprawdzą czy nasz akumulator podoła w mroźnej Skandynawii, sprawdzą poziomy płynów, upewnią się czy stan klocków hamulcowych i tarcz pozwoli na bezpieczny zjazd górskimi serpentynami w Alpach, a bieżnik w oponach oraz pióra wycieraczek sprostają intensywnym opadom śniegu.

Co warto zabrać ze sobą mimo, że nie wymagają tego przepisy?

Choć prawo w wielu krajach nie wymaga od nas stosowania opon zimowych, to bezwzględnie powinniśmy wyposażyć w nie nasz samochód. O ile w warunkach miejskich, na odśnieżonych ulicach opony całoroczne, a nawet letnie, jakoś sobie poradzą, to wybierając się do Skandynawii czy w rejony górskie, a nawet choćby poza obszary miejskie, ryzyko kolizji czy problemów z ruszeniem z miejsca, zachowaniem toru jazdy itp. drastycznie wzrasta. Nie warto narażać swoich bliskich, siebie i innych uczestników ruchu drogowego na potencjalne zagrożenie.

Obok apteczki, kamizelki odblaskowej (najlepiej tylu sztuk, ilu pasażerów przewozimy) czy gaśnicy warto pomyśleć o dodatkowym wyposażeniu. Zimą przydadzą się nam kable rozruchowe. Srogi mróz, jaki pojawia się w niektórych rejonach Europy, jest w stanie pokonać nawet mocny akumulator. Kable ułatwią nam sprawny rozruch korzystając z energii innego pojazdu. Warto także wyposażyć auto w linkę holowniczą, która pozwoli nam rozwiązać kłopot nie tylko w przypadku awarii, ale choćby w sytuacji zakopania się w śniegu. Bardziej zapobiegliwe osoby powinny pomyśleć również o prostowniku, który pozwoli szybko naładować akumulator.  Awaria pojazdu poza obszarem zabudowanym często wiąże się z koniecznością długiego oczekiwania na pomoc drogową, a to wiąże się z szybkim wychłodzeniem wnętrza samochodu. Pamiętajmy, aby w samochodzie zawsze przewozić batoniki wysokoenergetyczne, a także dodatkowe źródła ciepła – dostępne są ogrzewacze chemiczne czy też zasilane elektrycznie z własnej baterii niczym powerbank, jak również specjalne koce pozwalające zatrzymać ciepło.

Obowiązkowe wyposażenie za granicą:

Niemcy

W Niemczech nie ma obowiązku używania opon zimowych w określonych datach. Musimy jednak je posiadać, jeśli wymagają tego warunki drogowe. Oznacza to, że de facto od jesieni do wiosny Niemieccy kierowcy jeżdżą na oponach zimowych. Brak odpowiednich opon skutkuje mandatem w wysokości minimum 60 Euro. Obok tego, na terenie naszych zachodnich sąsiadów, wymagana jest apteczka z gumowymi rękawiczkami, trójkąt ostrzegawczy oraz kamizelka odblaskowa.  Podczas kontroli możemy także zostać poproszeni o okazanie płynu odmrażającego do spryskiwaczy.

Austria

Bardzo podobnie sytuacja wygląda w Austrii. Nie ma obowiązku jazdy na oponach zimowych, jednak w okresie od 1 listopada do 15 kwietnia są one wymagane w przypadku wystąpienia na drogach warunków zimowych. Obok opon musimy pamiętać o posiadaniu apteczki i kamizelki odblaskowej. Wjeżdżając na terytorium Austrii zaleca się posiadanie łańcuchów zimowych. Na niektórych drogach (są specjalnie oznakowane) istnieje bowiem prawny nakaz ich używania.

Skandynawia

W Norwegii i Danii, pomimo dość surowego klimatu, nie ma obowiązku stosowania opon zimowych, a jedynie o „odpowiedniej przyczepności”. Policja dopyta nas jednak skrupulatnie jaki rodzaj ogumienia wykorzystujemy. W Szwecji i Finlandii taki obowiązek już występuje w okresie od 1 grudnia do 31 marca (Szwecja) lub do końca lutego (Finlandia). Obowiązkowy jest trójkąt ostrzegawczy, jednak zaleca się posiadanie na wyposażeniu apteczki oraz gaśnicy.

Szwajcaria

Szwajcarzy nie wymagają posiadania opon zimowych, jednak jeśli będziemy sprawcą kolizji drogowej, a podróżujemy na oponach letnich, to możemy zostać uznani przez policję za sprawcę zdarzenia, a ubezpieczyciel będzie miał prawo odmówić wypłaty odszkodowania. Obowiązkowo na wyposażeniu musi znaleźć się trójkąt ostrzegawczy.

Czechy i Słowacja

Nasi południowi sąsiedzi różnią się nieco wymogami. Czesi wymagają od kierowców wyposażenia samochodu w opony zimowe w okresie od 1 listopada do 31 marca, Słowacy natomiast w okresie od 15 listopada do 15 marca. Na wyposażeniu w obu krajach musi się znaleźć apteczka, trójkąt ostrzegawczy, zapasowy komplet żarówek i kamizelka odblaskowa. Słowacy wymagają przewożenia jednej sztuki kamizelki we wnętrzu pojazdu, a Czesi po jednej kamizelce na każdego pasażera. Dodatkowo na terenie Słowacji samochód musi być wyposażony w komplet zapasowych bezpieczników, podnośnik i linkę holowniczą. Wjeżdżając do Czech koniecznie pamiętajmy o wykupieniu winiety uprawniającej nas do poruszania się po drogach.

Francja

Francuzi nie wymagają obowiązkowego wyposażenia samochodu w opony zimowe, jednak na części specjalnie oznaczonych dróg i tak będą one wymagane. Podobnie, na niektórych drogach będziemy mieli obowiązek poruszania się pojazdem z założonymi łańcuchami śniegowymi. Obok tego do obowiązkowego wyposażenia zalicza się apteczka, trójkąt ostrzegawczy i kamizelki odblaskowe.

Włochy

Włosi, jak to naród z dużym temperamentem, lubią zaskakiwać. Obowiązek stosowania opon zimowych zależy tutaj od władz każdej z prowincji. Warto jednak wyposażyć samochód w „zimówki”, jeśli naszym celem są włoskie kurorty narciarskie. Obecnie obowiązek ich stosowania występuje w rejonie Val d’Aoste oraz Tyrolu Południowego. Na terenie całego kraju musimy natomiast posiadać w samochodzie trójkąt ostrzegawczy i kamizelkę odblaskową, a zalecanym wyposażeniem jest apteczka oraz gaśnica. W samochodzie powinny znajdować się także łańcuchy – na oznaczonych drogach (najczęściej górskich) obowiązuje wymóg ich stosowania. Co ciekawe, we Włoszech za wykroczenia drogowe zapłacimy więcej w nocy, niż w ciągu dnia – stawka rośnie o 30%.