Wideorejestratory – jak nagrania traktuje sąd i policja?

Zamontowana w samochodzie kamera jest jednym z najbardziej popularnych gadżetów używanych obecnie przez kierowców. Pozwala nagrać to, co dzieje się przed maską samochodu. Można rozróżnić kilka głównych zastosowań wideorejestratora. Między innymi, umożliwia zarejestrowanie przypadków kierowców, którzy stanowią niebezpieczeństwo na drodze. Bardzo dużą sensację wzbudzają w sieci filmiki dokumentujące absurdalne, brawurowe i często niebezpieczne zachowania na drodze. Wielu kierowców montuje kamerki by takowe rejestrować i następnie wrzucać je do sieci lub dostarczać policji, która z roku na rok notuje coraz większe liczby tego typu zgłoszeń. Dla zdecydowanej większości kierowców wideorejestrator samochodowy jest jednak zabezpieczeniem w przypadku kolizji lub ewentualnej próby wymuszenia odszkodowania. Nagranie z wideorejestratora może stanowić niepodważalny dowód określający winnego zdarzenia.

 

Nagrania z kamer samochodowych, a kodeks postępowania cywilnego

Powołując się na artykuł 308 kodeksu postępowania cywilnego, który mówi o tym, że:

„Sąd może dopuścić dowód z filmu, telewizji, fotokopii, fotografii, planów, rysunków oraz płyt lub taśm dźwiękowych i innych przyrządów utrwalających albo przenoszących obrazy lub dźwięki.”

należy uznać, że nagranie z samochodowego wideorejestratora może zostać włączone w poczet dowodów. Nie istnieją przepisy prawa, które regulowałyby użycie kamer samochodowych, dlatego należy przyjąć, iż takie nagrania podlegają pod te same zasady co zwykłe fotografie i filmy wykonywane w ogólnodostępnych miejscach przez prywatne osoby. Zazwyczaj są więc bez problemu uznawane przez sąd jako część materiału dowodowego.

 

Wideorejestrator, a RODO

Jak natomiast wygląda kwestia ochrony danych osobowych w przypadku korzystania z kamerek samochodowych? Czy numer rejestracyjny auta podlega obostrzeniom RODO? O ile specjaliści przyjmują opcję iż rejestracja sama w sobie nie należy do danych osobowych, o tyle orzecznictwo polskich sądów nie jest już w tym temacie spójne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z dnia 20 marca 2014 roku (sygn. II SA/Kr 127/14) stwierdza, iż tablice rejestracyjne z reguły nie mają statusu danych osobowych, dopuszczając zatem, że w niektórych przypadkach przyjmują taki charakter. Odmienne stanowisko ten sam sąd przyjął dwa lata później w grudniu 2016 roku (sygn. II SA/Kr 1339/16) decydując, że numer rejestracyjny pojazdu nie ma statusu danych osobowych i nie jest możliwe w łatwy sposób powiązać go z konkretną osobą. Z kolei Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie 13 kwietnia 2017 roku (sygn. VII SA/Wa 1069/16) wskazał, że numer rejestracyjny pojazdu może prowadzić do identyfikacji konkretnej osoby, a zatem stanowi dane osobowe. Nie jest obecnie możliwym jednoznaczne rozstrzygnięcie tej kwestii. Jakie jednak znaczenie ma status numerów rejestracyjnych dla posiadaczy wideorejestratorów? Jedynie taki, że publikując nagrania w sieci bezpieczniej jest ukryć tablice rejestracyjne innych kierowców. Nagranie filmiku do prywatnych celów nie jest bowiem złamaniem RODO oraz nie jest to nielegalne w przypadku udostępnienia takiego nagrania policji. Zastanawiając się zatem czy warto wyposażyć się w kamerę samochodową – odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak. Ani posiadanie kamerki, ani nagrywanie za jej pomocą nie stanowią złamania przepisów. Nagrania z kamer (samochodowych czy innych) mogą stanowić dowód w postępowaniu prawnym – zostaną jedynie sprawdzone pod kątem autentyczności.

Wybierając się w podróż poza granice Polski należy jednak pamiętać, że są kraje, w których obowiązuje całkowity zakaz posiadania i używania wideorejestratorów – są to m.in. w Austria, Portugalia, Luksemburg, Słowacja czy Szwajcaria.

 

Nowa gama boosterów i prostowników

Archiwum