Niski koszt eksploatacji to podstawowa zaleta wciąż niebotycznie drogich samochodów elektrycznych. Dla światowej gospodarki – to jednak ważny krok w przyszłość. W ramach planu „Elektryczna mobilność” wprowadzone zostaną udogodnienia, które mają przekonać zmotoryzowanych do przesiadki na auto elektryczne. Na co mogą liczyć kupujący w Polsce i jaki mają wybór? Sprawdzamy.

Prototyp samochodu elektrycznego powstał w latach 30. XIX wieku w Holandii, a pierwsze e-auta zaczęły pojawiać się na początku XX wieku. Od tego czasu rynek pojazdów zasilanych z gniazdka stopniowo się rozwija. Dziś na świecie jest dostępnych kilkadziesiąt modeli aut elektrycznych, natomiast w Polsce – tylko 6, a i te nie cieszą się jeszcze dużym powodzeniem. Ile z nich można spotkać na polskich drogach?

Przeczytaj także: Najczęściej kupowane samochody w Polsce [RAPORT 2016]

Samochody elektryczne w Polsce i na świecie – statystyki i plany na przyszłość

Jeszcze w 2015 roku zanotowano na świecie rekordowy wzrost liczby samochodów elektrycznych. Sprzedaż EV (electric vehicle) skoczyła o 60%! W 2016 roku przełożyło to się na ogólną przybliżoną liczbę 720 tys. aut napędzanych elektrycznie na świecie. Szacuje się, że obecnie w Polsce po jezdniach porusza się od 250 do 500 pojazdów elektrycznych.

Ten rachunek ma jednak ulec zmianie za sprawą nowego programu wicepremiera Morawieckiego „Elektryczna mobilność”, który zapowiada, że za 10 lat w kraju będzie jeździć milion aut napędzanych prądem. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ chociażby u naszych zachodnich sąsiadów udało się zarejestrować do tej pory „tylko” 25 tys. takich pojazdów.

W jaki sposób rząd zamierza wspierać rozwój rynku samochodów elektrycznych? Zerowa stawka VAT, likwidacja akcyzy, dopłata do pierwszych 100 tys. pojazdów, bezpłatne parkingi i możliwość jazdy buspasami. Zachęt do kupna nietaniego przecież auta jest dużo. Po co tyle zachodu?

Zalety samochodów elektrycznych – dlaczego inwestuje się w rynek EV

Cena pojazdów napędzanych elektrycznie okazuje się dużo wyższa od tych na paliwo tradycyjne. Koszt waha się pomiędzy 80 a 220 tys. złotych. Jakie korzyści płyną zatem z jazdy pojazdami ładowanymi na prąd?

  • Niskie koszty – w przeliczeniu jest tańsza nawet od komunikacji miejskiej. Szacuje się, że za przejechane 100 km trzeba zapłacić tylko 10 zł.
  • Komfort jazdy – w środku pojazdu panuje prawie absolutna cisza.
  • Łatwe ładowanie – samochód można podłączyć w prosty sposób do gniazdka. Warunkiem jest jednak możliwość korzystania z garażu oraz posiadanie dodatkowych akcesoriów przyspieszających ładowanie.

Warto pamiętać, że zalety samochodów elektrycznych dla kierowców idą w tym wypadku w parze z benefitami dla gospodarki – zarówno światowej, jak i krajowej. Najnowsze badania dowodzą, że jeśli samochody elektryczne będą stanowiły czwartą część wszystkich pojazdów na świecie, to zapotrzebowanie na ropę naftową spadnie o 13 milionów baryłek dziennie!

Dodatkowo samochody elektryczne są bardziej przyjazne dla środowiska w krajach rozwiniętych, w których energia pochodzi ze źródeł odnawialnych lub elektrowni jądrowych. W takich wypadkach dzięki samochodom na prąd można znacząco zmniejszyć emisję CO2. Jest to szczególnie ważne dla krajów UE, której dopuszczalny poziom ma się stopniowo obniżać zgodnie z wymaganiami wspólnoty. Jak widać, jest więc o co się starać.

Jakie samochody elektryczne można kupić w Polsce?

Obecnie możliwości zakupu samochodu elektrycznego w Polsce są dosyć ograniczone. Warto zacząć od najpopularniejszej marki produkującej te pojazdy, czyli Tesli. Model S znajduje się obecnie poza zasięgiem finansowym nawet zamożniejszych Polaków, z kolei model 3, dużo tańszy, nie jest dostępny w kraju nawet na zamówienie. Co zatem pozostaje?

  • BMW i3

To mały, w pełni elektryczny samochód miejski, który – jak zapewnia producent – ładuje się w ciągu 6 godzin. Po takiej dawce „paliwa” samochód może przejechać do 160 km. Aby takie szybkie ładowanie było możliwe, konieczne jest zainstalowanie modułu ściennego Wallbox Pure. To auto dość drogie, w najtańszej wersji kosztuje ponad 150 tys. zł.

BMW i3
BWM i3, źródło: Pixabay
  • Renault Twizy

Prawdopodobnie najtańszy elektryk dostępny w Polsce. Jego cena zaczyna się już od ok. 34 tys. zł w wersji Life 80N i 38 zł w modelu Cargo 80N. Obie opcje wyposażono w silnik o mocy jedynie 17 KM, a wersja Cargo nie oferuje tylnych siedzeń. Warto pamiętać, że do tej stosunkowo niskiej ceny dochodzą dodatkowe koszty, które standardowo powinny znajdować się jednak w cenie. Są to chociażby… drzwi, ale także akumulator udostępniany w formie dzierżawy za opłatą miesięczną. Zasięg przy jednym ładowaniu to 100 km, a maksymalna prędkość – 80 km/h.

Renault Twizy
Renault Twizy, źródło: Pixabay
  • Renault Kangoo Z.E.

Model występuje w trzech wersjach: standardowej z 2 miejscami, wesji Maxi z 2 miejscami i Maxi Combi – z 5 miejscami. Najmniej zaawansowana opcja kosztuje ok. 84 tys. zł, a kombi – ok. 94 tys. Samochód może rozpędzić się do 100 km/h, ale osiągnięcie takiej prędkości zajmuje ponad 22 sekundy. Pełne ładowanie można wykonać w czasie od 6 do 9 godzin, akumulator także w tym modelu jest dzierżawiony.

  • Renault Zoe

Samochód również w kilku wersjach, przy czym za opcję Life trzeba zapłacić blisko 90 tys. zł. Akumulator kosztuje dodatkowo 379 zł za 12,5 tys. km przez 3 lata. Prędkość maksymalna auta to 135 km/h, a ładowanie zajmuje 9 godzin.

  • Mitsubishi i-MiEV

Małe auto miejskie o zasięgu maksymalnie 120 km/h. Możliwe są dwie opcje ładowania: długa (6 godzin) i szybka (30 minut). Mitsubishi – w przeciwieństwie do poprzedników – oferuje 4 drzwi. Dodatkowo na wyposażeniu znajduje się klimatyzacja manualna, dwa miejsca z tyłu, a także napęd na tylną oś.

  • Nissan Leaf

Niewielki samochód miejski o niezłych zasięgach – wersja 30 kWh może przejechać 250 km przy ekonomicznej jeździe. To jednak propozycja dla zamożniejszych zmotoryzowanych – wspomniana wersja kosztuje ponad 147 tys. zł. Doładować samochód można w 8 godzin na ładowarce domowej i w 12 – przy zwykłym gniazdku.

Nissan Leaf
Nissan Leaf, źródło: Pixabay
  • Nissan e-NV200

Pojazd, który można rozpędzić tylko do 100 km/h i to w 14 sekund. Zasięg auta elektrycznego to ok. 170 km, a czas ładowania wynosi aż 12 godzin. Dostępna jest jednak również opcja szybkiego ładowania, które można skrócić do 30 minut.

Jak wynika z powyższego podsumowania, zainteresowani autami elektrycznymi w Polsce mają stosunkowo ograniczony wybór. Największą barierą wydaje się jednak cena. Wkrótce ten problem ma zostać jednak częściowo złagodzony za pomocą planowanych ulg dla osób inwestujących w tego typu pojazdy.

Opona całoroczna Continental