Leasing, wynajem długoterminowy i car sharing – co się najbardziej opłaca?

Przedsiębiorcy, którzy posiadają kilka pojazdów, wiedzą najlepiej, że zakup samochodu to nie koniec, lecz początek wydatków. Wyłożenie gotówki i uniknięcie kredytowych odsetek nie rozwiązuje problemu, ponieważ nadal czekają nas koszty ubezpieczenia, przeglądów, wymiany opon i ewentualnych napraw. Dochodzi do tego utrata wartości auta, liczona przeważnie w dziesiątkach tysięcy złotych.

Czy zakup na własność nowego pojazdu jest zatem najkorzystniejszy? A może lepiej wynająć auto? Nie tylko w formie znanego od dawna leasingu, lecz także atrakcyjnego najmu długoterminowego? Rozwiązaniem może być również hit ostatnich miesięcy, czyli car sharing. Przedstawiamy zalety i wady każdej z opcji.

Leasing – dla kierowców, którzy dużo podróżują

To nadal najczęstsza forma finansowania pojazdów służbowych przez polskie firmy. Wyróżniamy dwie jego formy:

  • leasing operacyjny – po zakończeniu umowy decydujesz, czy chcesz wykupić auto za określoną cenę. Nie jest to jednak konieczne i wraz z jej zakończeniem możesz samochód po prostu oddać. Dla przedsiębiorców istotny jest fakt, że w koszt uzyskania przychodu wliczają tu pełną ratę leasingową, odsetkową i kapitałową, a także podatek VAT. I właśnie ze względów podatkowych ten rodzaj leasingu jest zdecydowanie najpopularniejszy.
  • leasing finansowy – to inaczej zawarcie długoterminowej umowy (12–60 miesięcy) bez możliwości jej wypowiedzenia. Po jej zakończeniu stajesz się właścicielem leasingowanego pojazdu. Pamiętaj, że w tym przypadku do kosztów uzyskania przychodu możesz zaliczyć jedynie ratę odsetkową i koszty amortyzacji.

Zaletami leasingu z pewnością są bardziej elastyczne warunki jego uzyskania i szybkość procedury (w porównaniu do kredytu). W przypadku leasingu operacyjnego nie musisz się także przejmować kwestią sprzedaży pojazdu, który po pewnym czasie może Ci już nie być potrzebny.

Do wad możemy zaliczyć fakt, że przez cały okres umowy nie jesteś właścicielem samochodu, co w pewnych przypadkach może utrudniać jego obsługę i administrację (na przykład konieczność ubezpieczenia zgodnie z wytycznymi leasingodawcy). Bardzo możliwe jest także to, że jeśli stracisz przedmiot najmu, będziesz zmuszony do dalszego opłacania rat, a nawet całościowej spłaty w krótkim terminie.

Zobacz także: Jak zabezpieczyć samochód przed kradzieżą?

Wynajem długoterminowy – płać jedynie za zużycie auta

Ta metoda jest już dostępna od kilku lat, a w ostatnim czasie zyskuje na popularności. Z perspektywy przepisów podatkowych wynajem długoterminowy to leasing operacyjny bez konieczności wykupu przedmiotu najmu. Trzeba zaznaczyć, że wykup byłby zupełnie nieopłacalny, ponieważ w trakcie trwania umowy najemca pokrywa jedynie koszt faktycznego zużycia pojazdu – nie spłaca jego rynkowej wartości. Końcowa opłata byłaby zatem bardzo wysoka.

Podczas podpisywania umowy strony ustalają nie tylko czas jej trwania, lecz także przewidywany przebieg i koszty obsługi auta. Są to tak zwane pakiety serwisowe, które swoim zasięgiem mogą objąć jedynie przegląd lub wszelkie koszta związane z użytkowaniem pojazdu takie jak:

  • naprawy,
  • wymiana opon i zużytych części,
  • przeglądy okresowe,
  • ubezpieczenie.

Pełen pakiet pozwala najemcy na optymalne zaplanowanie własnego budżetu, ponieważ opłata za auto jest w każdym miesiącu taka sama. Cena jest oczywiście zależna od modelu samochodu i wybranego wariantu serwisowego.

Do minusów możemy zaliczyć sytuację, w której przekraczamy założony na wstępie przebieg. Rosnące opłaty za najem i pakiet serwisowy mogą zdecydowanie obniżyć atrakcyjność długoterminowego wynajmu.

Car sharing – wsiadaj i jedź!

Wynajęcie samochodu na minuty, bo tym jest właśnie car sharing, to pewna nowość na polskim rynku. Z każdym dniem staje się jednak popularniejsza nie tylko pośród kierowców prywatnych, lecz także firm. Opiera się na idei dzielenia się i racjonalnego korzystania z zasobów. Jego ograniczeniem jest fakt, że nie jest dostępny we wszystkich miastach.

Korzystając z aut w ramach car sharingu, nie musisz się martwić o ubezpieczenie, wymianę opon czy serwisowanie. Co ciekawe, w tym przypadku odpada także opłata za tankowanie. Oczywiście może się zdarzyć, że w wynajmowanym aucie zabraknie paliwa. W jego schowku znajdziesz jednak kartę paliwową, a koszt benzyny pokryje właściciel. Kolejną zaletą jest także możliwość parkowania pojazdu w strefach płatnego parkowania bez ponoszenia dodatkowych opłat.

Na pewno zastanawiasz się, ile to wszystko kosztuje? Zależy to oczywiście od firmy, możemy jednak przyjąć, że cena wynika z pokonanego dystansu i czasu jazdy. Przykładowo: może to być 1 zł za minutę jazdy i 10 gr za minutę postoju. Inna firma wycenia 1 kilometr na 80 gr, do czego należy doliczyć 50 gr za minutę jazdy i 10 gr za minutę postoju. Na pierwszy rzut oka kwoty te nie wydają się atrakcyjne, trzeba jednak pamiętać o tym, że płacimy za realny czas korzystania z auta, a dzięki temu dla części firm może być to opcja najtańsza. Szczególnie jeśli dodamy do tego udogodnienia wprowadzane w niektórych miastach, pozwalające na przykład na jazdę buspasem.

Zobacz także: Wynajem samochodu na wakacje – czy to się opłaca?

Uniknięcie korków i zaoszczędzony czas mogą być równie atrakcyjne co ulgi podatkowe. Ponadto użytkowników car sharingu nie dotyczą też konsekwencje braku pojazdu z powodu kradzieży lub usterki. Nie muszą się również przejmować miejscem parkingowym i związanymi z tym opłatami.

Jeśli jesteś osobą, która podróżuje długo i na dalekie dystanse, z pewnością lepszy będzie dla Ciebie leasing. Car sharing sprawdzi się jednak w firmie, której pracownik porusza się głównie po mieście.