Opony całoroczne to nadal kontrowersyjny temat wśród kierowców. Koronnym argumentem przemawiającym za takim wyborem są oszczędności. Problem polega na tym, że te pozorne zyski przekładają się na obniżenie poziomu bezpieczeństwa. Czy warto zatem decydować się na ogumienie całoroczne?

Jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy moc 100 KM wydawała się wartością zawrotną, a na drodze królowały polonezy i duże fiaty, kierowcy z powodzeniem jeździli na jednych oponach przez cały rok. Czasy jednak się zmieniły, osiągi samochodów znacząco wzrosły, a razem z nimi – osiągane prędkości. Za tym rozwojem musiały nadążyć opony, które stawały się coraz bardziej wyspecjalizowane, a więc przystosowane do konkretnych warunków atmosferycznych. Opony całoroczne pozostały w ofercie producentów, dzisiaj jednak są pewnego rodzaju kompromisem.

Opony całoroczne to decydowanie się kompromis

Problem polega na tym, że przed oponami całorocznymi stawia się nierealne wymagania: mają zachowywać optymalne właściwości zarówno przy +20, jak i -20 stopniach Celsjusza. Obecna technologia produkcji opon jednak na to nie pozwala. Z tego względu opony całoroczne nie zagwarantują tak dobrych parametrów, jak opony letnie w lecie i zimowe w zimie. Opona całoroczna w niskich nie zapewni temperaturach takiej przyczepności, jak opona zimowa, a na suchej i rozgrzanej nawierzchni nie będzie hamować tak skutecznie, jak letnia. Jeżeli wybieramy jazdę na tego typu ogumieniu, świadomie pogarszamy własne bezpieczeństwo.

Kiedy można się zdecydować na opony całoroczne?

Istnieją jednak okoliczności, w których stosowanie opon całorocznych może być uzasadnione. Mowa przede wszystkim o kierowcach małych samochodów miejskich o ograniczonych osiągach, pokonujących w ciągu roku niewielkie dystanse i najczęściej poruszających się po mieście. Przy takich założeniach jazda na oponach wielosezonowych nie niesie ze sobą większego ryzyka i może być rozwiązaniem uzasadnionym ekonomicznie.

Czy jazda na oponach całorocznych faktycznie się opłaca?

Kiedy jednak dokładnie przekalkulujemy oszczędności wynikające z jazdy na oponach całorocznych (zamiast sezonowej wymiany ogumienia i posiadania dwóch kompletów opon), okazuje się, że zysk wcale nie będzie tak duży, jak mogłoby się wydawać.

Należy zauważyć, że właściciele jednego kompletu opon zużywają go dwukrotnie szybciej niż wówczas, gdy zmieniają je na sezon. Już sam ten fakt podważa ekonomiczne aspekty stosowania opon całorocznych. Zakładając jednakowy przebieg dla obu scenariuszy (jazda na oponach wielosezonowych i dostosowanych do pory roku), opony całoroczne będziemy musieli wymieniać dwa razy częściej. Ponadto ze względu na nieco bardziej miękką mieszankę gumy opony całoroczne będą ulegać szybszemu zużyciu na rozgrzanym asfalcie niż opony letnie . Trzeba również zaznaczyć, że opony całoroczne są około 20–30 proc. droższe od opon letnich i zimowych tej samej klasy. Tak naprawdę największe oszczędności ze stosowania opon całorocznych wynikają z wymiany ogumienia, a więc będzie to około 100 zł dwa razy w ciągu roku. Czy to oszczędności warte pogorszonych osiągów? Tę kwestię pozostawiamy do rozważenia kierowcy.

Wygoda ponad bezpieczeństwo?

Nie da się ukryć, że opony całoroczne to wygodne rozwiązanie. Po pierwsze nie mamy problemu z przechowywaniem nieużywanego kompletu opon, a dodatkowo odpada konieczność wizyt w warsztacie i wymiany opon dwa razy w ciągu roku.

Należy jednak zadać sobie pytanie, czy niewielkie oszczędności i pewne aspekty praktyczne są wystarczającą przesłanką, by decydować się na kompromis w postaci opon całorocznych.