Współczesna technologia oraz nowe możliwości w dziedzinie IT otwierają nowy rozdział w historii motoryzacji. Rozwiązania, które kiedyś wydawały nam się fikcją rodem z filmów science-fiction, dziś dostępne są dla kierowców. Wszystko to w imię poprawy komfortu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa na drogach. Trend dotyczy nie tylko aut z najwyższej półki, ale także tych tańszych z popularnych segmentów. Systemy doświetlania zakrętów, aktywne tempomaty czy kamery i czujniki wspomagające parkowanie w miejskiej dżungli przybierają różne zaawansowane formy, przemieniając samochód w coraz bardziej autonomiczny twór. Czy to dobrze? Z jednej strony statystyki wskazują, że dzięki nowoczesnej technologii maleją słupki wypadków, z drugiej zaś kierowcy polegający tylko i wyłącznie na komputerze zdają się czasami wyłączać własne myślenie.  Z której strony barykady byśmy nie stali, to jednak z tej drogi nie ma odwrotu, a przyszłe pokolenia będą korzystać z całkiem innych samochodów niż my. Zerknijcie na niektóre z rozwiązań.

Aktywny tempomat 2.0

Funkcja, która znana jest z dzisiejszych samochodów, zaczyna ewoluować. Do tej pory ograniczała się do utrzymywania odległości pomiędzy pojazdami, w przyszłości sprzężona z kamerami i radarami znajdującymi się wokół pojazdu będzie umiała dostosować prędkość do znaków ustawionych przy drodze. W planach jest jeszcze dodanie funkcji odczytywania ostrzeżeń o korkach, robotach drogowych wprost z nawigacji, aby w porę wyhamować pojazd i tym samym uniknąć kolizji.

Mycie auta w nowej odsłonie

Urwane lusterko, zerwana antena czy zalanie samochodu przez uchyloną szybę to tylko niektóre zagrożenia czyhające na zapominalskiego kierowcę na myjni automatycznej. Auta, które będą wyposażone w specjalny tryb, nie tylko złożą zewnętrzne lusterka, podniosą delikatnie zawieszenie, domkną szyberdach i szybę, ale także włączą kamery, aby pomóc wjechać na stanowisko i wyłączą czujniki deszczu. Wszystko za pomocą jednego przycisku.

Zewnętrzna poduszka powietrzna

W odpowiedzi na coraz większą ilość ofiar wypadków drogowych stworzono automatyczną poduszkę powietrzną znaną do tej pory z kabiny pasażerskiej… na zewnątrz samochodu. Umieszczona w progu, pomiędzy słupkami A i C jest sterowana za pomocą systemu laserowych i radarowych czujników, które w trakcie jazdy obserwują otoczenie. Gdy wykryją zbliżające się zagrożenie, są w stanie wypełnić się szybciej niż mrugnięcie okiem. Docelowo poduszka ma stać się częścią biernego systemu bezpieczeństwa pojazdów i trafić nawet do tych tańszych modeli samochodów.

Pomoże Pan zaparkować?

Każdy z kierowców na pewno przynajmniej raz miał problem z zaparkowaniem w ciasnym miejscu lub był świadkiem takiej próby. Z pomocą przychodzi tu funkcja autonomicznego parkowania, którą znamy z niektórych samochodów dostępnych obecnie na rynku. Prawdziwą rewolucją, która niebawem ma ujrzeć światło dzienne, jest opcja samoczynnego parkowania bez kierowcy w środku. Auto sterowane za pomocą telefonu będzie mogło zaparkować na wyznaczonym miejscu lub nawet wjechać do garażu. Co więcej, możliwa będzie także opcja wyjazdu bez obecności kierowcy. Dodatkowo wraz z nadejściem rewolucji 5G i inteligentnych miast każde zwolnione miejsca będzie oznaczone na mapie, by ułatwić znalezienie ich następnym kierowcom.

Kamery przyszłości

Ogromną rolę w systemach bezpieczeństwa odkrywają kamery, często uzupełniane przez radary ukryte wokół i w środku samochodu. Dzięki stałemu monitorowaniu kabiny potrafią rozpoznać zmęczenie kierowcy czy dekoncentracje i zaproponować mu przerwę w podróży. W planach jest także „zagadywanie” kierowcy, by ten podczas jazdy nie udał się na niezamierzoną drzemkę. Funkcji kamer znajdujących się na zewnątrz pojazdu jest cała gama.

Znane są już systemy umiejące uniknąć kolizji oraz potrącenia pieszego poprzez automatyczne wyhamowanie pojazdu. Duże wrażenie robi także funkcja rozpoznawania znaków, dzięki której samochód nie tylko potrafi automatycznie dostosować prędkość, ale także może uniemożliwić jazdę pod prąd.

Cały samochód w jednym urządzeniu

Setki czujników umieszczonych w różnych miejscach samochodu, a także… zatopionych w oponach, mają przenieść codzienną eksploatację pojazdu w zupełnie inny wymiar. Dzięki informacjom wysyłanym z własnego auta do aplikacji zainstalowanej na smartfonie możecie obserwować zużycie paliwa, poszczególnych części, trasy, jakie pokonaliście i styl jazdy. Informacje te mogą pomóc Wam oszczędniej, a przede wszystkim bezpiecznej jeździć, umawiać się do serwisu czy na przegląd gwarancyjny za pomocą jednego przycisku. W momencie użyczenia samochodu możecie zablokować wyłączanie systemów bezpieczeństwa, a nawet ograniczyć maksymalną prędkość.