Wiele źródeł traktuje rok 1978 jako datę premiery Anti-Blokier-System, technologii zapobiegającej blokowaniu się kół podczas hamowania. Jednak początki tego wynalazku sięgają równo 90 lat wstecz i w pierwszej kolejności system dedykowany był… samolotom.

W 1929 roku francuski inżynier, Gabriel Voisin zastosował w aeroplanach patent własnej konstrukcji i przeprowadził pierwsze testy. Wyniki przeszły jego najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że w samolotach wyposażonych w ów system droga hamowania skraca się do 30% i praktycznie nie występuje problem palenia się opon przy lądowaniu. Od tej pory piloci nie musieli stopniowo zwiększać siły hamowania i od razu mogli wykorzystać jej pełną moc.

W motoryzacji szlak przetarł brytyjski Jensen, który we współpracy z Dunlopem w roku 1966 wprowadził system ABS do seryjnie produkowanego pojazdu. Stopniowo nowatorskie podejście do hamowania zaczęło pojawiać się w cennikach Cadillaca, Chryslera, lecz dopiero kooperacja Mercedesa z firmą Bosch dała nam system ABS, który znamy dziś ze współczesnych samochodów.

Co prawda Bosch wszedł do walki dopiero po 12 latach od motoryzacyjnej premiery jednak jego wytężona praca, wkrótce uczyniła go liderem stosowania tej technologii. W sierpniu 1978 roku na fabrycznym torze testowym zaproszeni dziennikarze przecierali oczy ze zdumienia. System w aktywny sposób wspierał kierowcę i dodatkowo otwierał nowy rozdział stosowania cyfrowej elektroniki w samochodach, bo na niej właśnie się opierał.

Zasada działania ABS była i jest dość prosta: dzięki zamontowanym w samochodzie czujnikom system zapobiegający blokowaniu kół sprawdza prędkość obrotową podczas hamowania. Jeśli wykryje, że prędkość jednego z kół w znaczny sposób odstaje od reszty i tym samym występuje ryzyko wpadnięcia w poślizg, komputer automatycznie redukuje ciśnienie w układzie hamulcowym. Koło powtórnie przyspiesza, a ciśnienie powtórnie się zwiększa i następuje ponowne przyhamowanie. I tak kilka-kilkanaście razy w ciągu zaledwie kilku sekund. Niezależnie od stanu nawierzchni czy warunków pogodowych ABS za każdym razem był w stanie zapewnić maksymalną siłę hamowania, zapobiegał blokowaniu się kół i pozostawiał samochód w torze jazdy.

System przez lata przechodził różne modyfikacje, lecz jego sposób działania pozostał niezmienny i do dziś jest stosowany jako podstawowy system bezpieczeństwa chroniący życie i zdrowie w nagłych sytuacjach. Sterowany w pełni elektronicznie, pozwala na wykonywanie manewrów takich jak omijanie przeszkody – jest niemalże wybawieniem każdego, nawet wytrawnego kierowcy. Przy okazji należy wspomnieć, że ABS wyhamuje samochód na każdej, nawet na częściowo oblodzonej nawierzchni, lecz nie skróci drogi hamowania.

Każde auto musi spełniać kilka wymogów, aby system zapobiegający blokowaniu kół mógł działać prawidłowo i spełniać zadanie, do którego został zaprojektowany. Najważniejszym z nich są sprawne amortyzatory. Wyciek oleju z amortyzatora, czy nierównomierne zużycie opon to również ważne kwestie, na które warto zwrócić uwagę. O ile większość kierowców wie, że aby zachować sprawność hamulców należy wymieniać klocki i tarcze to niestety zdarza się im zapominać o okresowej wymianie płynu hamulcowego. Nie warto przy tym oszczędzać, ponieważ zużyte i słabej jakości płyny mają tendencję do pobierania wody, co za tym idzie tracą swoje właściwości. Przy ostrym hamowaniu płyn może się zagotować, pedał hamulca wpaść w podłogę, a kierowca wypaść z toru jazdy. Odrębną kwestią jest korozja sztywnych przewodów hamulcowych. Ostatnią rzeczą jest prawidłowy dobór felg i dbanie o ciśnienie opon. Różnica w rozmiarze lub niedopompowana opona może powodować podawanie do systemu ABS błędnych danych prędkości obrotowej kół i nieprawidłowego działania, a tu chodzi przecież o nasze bezpieczeństwo.