9 groźnych nawyków polskich kierowców

9 groźnych nawyków polskich kierowców

Jak wynika z raportu Komendy Głównej Policji, po 5-letniej tendencji spadkowej w ciągu ostatnich 12 miesięcy w Polsce nastąpił wzrost liczby wypadków śmiertelnych. Najczęściej powodem było niedostosowanie prędkości, ale przyczyn kolizji jest znacznie więcej. Przedstawiamy listę nawyków polskich kierowców, które mogą się stać bezpośrednim zagrożeniem zdrowia i życia uczestników ruchu.

Z pewnością znasz zestawienia najbardziej irytujących zachowań kierowców. W takich podsumowaniach często znajdują się nawyki, które u odbiorców – mimo intencji autorów – mogą budzić uśmiech. W naszym zestawieniu przestrzegamy przed takimi zachowaniami i pokazujemy, że te czasem pozornie błahe czynności bywają bardzo niebezpieczne.

  1. Używanie smartfonów podczas jazdy

Z badań Krajowej Rady Ruchu Drogowego (za 2015 r.) wynika, że liczba kierowców korzystających z telefonów komórkowych w czasie jazdy spada. W 2015 r. do takich zachowań przyznawało się ok. 3% badanych.

Pomimo tego policja w Polsce wręcza coraz więcej mandatów za to wykroczenie. W pierwszej połowie 2016 r. ukarano ponad 50 tys. kierowców. Jak widać, 200 zł i 5 punktów karnych nie odstraszają zmotoryzowanych, którzy wciąż oszczędzają na zestawach słuchawkowych.

Jak wskazuje Instytut Transportu Samochodowego, takie zachowanie zalicza się do bardzo niebezpiecznych. Aż 20–30% wypadków na drodze jest spowodowane rozproszeniem uwagi kierowców.

  1. Wyprzedzanie „na trzeciego”

Takie zachowanie to nic innego jak wyprzedzanie auta mimo tego, że z naprzeciwka (czyli na przeciwnym pasie) nadjeżdża inny samochód. Kierowca wyprzedzający zmusza pozostałych uczestników ruchu do zjeżdżania ze swoich pasów lub gwałtownego hamowania. Zachowanie jest niezwykle niebezpieczne i grozi za nie mandat w wysokości do 250 zł.

Wyprzedzanie na trzeciego nie tylko powoduje zagrożenie na drodze, ale także utrudnia ruch oraz… irytuje kierowców. Według raportu TNS (2016 r.) takie zachowanie denerwuje aż 45% respondentów.

  1. Niezabezpieczanie bagażu

Wielu kierowcom zdarza się umieszczać na tylnych siedzeniach zakupy, sprzęt elektroniczny czy zwykłą butelkę wody. Warto zdać sobie sprawę z tego, jak niebezpieczne okazuje się takie posunięcie. Przy prędkości pojazdu 60 km/h litrowa butelka z napojem podczas nagłego hamowania może zadać cios o sile przedmiotu 60-kilogramowego. Wszelkie przedmioty w samochodzie powinny być zabezpieczone – schowane do bagażnika i chronione specjalną siatką.

  1. Nadużywanie świateł przeciwmgłowych

Zgodnie z kodeksem drogowym kierowca może używać tylnych świateł przeciwmgłowych w warunkach zmniejszonej widoczności spowodowanej opadami lub mgłą. Przepisy mówią o sytuacji, w której widoczność spada poniżej 50 m. Jeśli warunki się poprawiają, kierujący pojazdem ma obowiązek natychmiast wyłączyć światła.

Kierowcy często nie zdają sobie sprawy, jak duże zagrożenie powodują włączone światła przeciwmgłowe – zwłaszcza tylne – w czasie dobrych warunków pogodowych. Oślepiają one pozostałych uczestników ruchu, co bywa tragiczne w skutkach. Dodatkowo za nadużywanie świateł przeciwmgłowych potocznie nazywani „latarnicy” mogą spodziewać się mandatu w wysokości 100 zł i 2 punktów karnych.

  1. Nieupewnianie się o możliwości zmiany pasa

Kierowcy, którzy wjeżdżają na jezdnię np. z parkingu, najczęściej sprawdzają, czy nic nie jedzie z lewej strony. Dużo rzadziej upewniają się, czy nie powodują zagrożenia dla uczestników ruchu zbliżających się z prawej strony.

Łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której kierowca włączający się do ruchu i jadący w prawo nie zauważa dużego pojazdu jadącego z prawej strony. Zagrożenie może być tym większe, jeśli kierowca nadjeżdżający z prawej strony zamierza w tym momencie zmienić pas. Między innymi takie zajeżdżanie drogi i „wpychanie się na chama” według badania TNS irytuje aż 39% kierowców.

  1. Nadużywanie klaksonu

Sygnał dźwiękowy – zgodnie z przepisami – służy do ostrzegania pozostałych członków ruchu przed niebezpieczeństwem. Niedopuszczalne jest używanie klaksonu w celu wyrażania emocji – ponaglenia do wykonania manewru czy zwiększenia tempa jazdy. Niestety wiele osób o tym zapomina, choć zgodnie z danymi TNS takie zachowanie denerwuje 22% ankietowanych.

Za nieuzasadnione użycie sygnału dźwiękowego grozi mandat w wysokości do 100 zł. Ważne jest również, że bywa ono niebezpieczne na drodze – zaskoczony kierowca może zareagować zbyt pochopnie i np. włączyć się do ruchu, kiedy nie jest to wskazane.

  1. Niezapinanie pasów

Dla niektórych niezapinanie pasów to wyrażenie światopoglądu – podkreślenie wolności, którą kierowca manifestuje w swoim aucie. Warto jednak pamiętać, że za tę swobodę można słono zapłacić. Za niezapięte pasy kierowcy policja ma prawo ukarać mandatem do 100 zł i 2 punktami karnymi, a pasażerów – dodatkowymi 100 zł i 4 punktami karnymi.

Pasy bezpieczeństwa redukują ryzyko śmierci aż o 45%, podaje Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Zgodnie z danymi instytucji w 2014 roku wskaźnik stosowania pasów bezpieczeństwa osiągnął 90%.

  1. Blokowanie lewego pasa

Kierujący pojazdami zobowiązani są do trzymania się prawej strony jezdni. Lewy pas służy kierowcom do wyprzedzania. Jeżdżąc polskimi drogami, można jednak łatwo zauważyć, że te zasady nie są stosowane. Za takie zachowanie na jezdni można otrzymać od 20 do 500 zł i 2 punkty karne. Chodzi o uniemożliwianie poruszania się pojazdom uprzywilejowanym i blokowanie jezdni tym, którzy chcą wyprzedzić inne pojazdy.

  1. Jazda na światłach dziennych w czasie deszczu, mgły i po zmroku

Światła do jazdy dziennej można używać tylko w czasie normalnej widoczności. Jeśli warunki atmosferyczne są pogorszone: pada deszcz, jest mgła czy zapada zmrok – wówczas włączone mają być tylko światła mijania. Przepisy wprowadzono ze względu na niską moc świateł dziennych oraz budowy odbłyśnika, który po zmroku może oślepiać innych uczestników ruchu. Za jazdę bez wymaganych świateł w warunkach ograniczonej widoczności grozi mandat do 200 zł i 4 punkty karne.

Jak widać z powyższego zestawienia i danych, polscy kierowcy wciąż mają jeszcze sporo do poprawienia. Pocieszający jest jednak fakt, że w naszym kraju w latach 2010–2015 odsetek wypadków śmiertelnych na drodze obniżył się o 25%. Niestety liczba tych tragicznych wydarzeń pozostaje duża, także w porównaniu z innymi krajami UE.

Niebezpieczne nawyki kierowców